
Alfa 33 Imola odnaleziona w stodole
Odkrycie zapomnianego włoskiego klejnotu
Autor: Admin
Cynk
Wszystko zaczęło się od wiadomości na forum. Ktoś wspomniał o Alfie 33 stojącej w stodole „gdzieś na Śląsku". Szczegóły były mgliste, ale słowo „Imola" przykuło moją uwagę. 33 Imola to rzadka edycja specjalna — nazwana na cześć włoskiego toru, wyposażona w bokserowy silnik 1.4 8V i charakterystyczne wykończenie.
Pierwsze spojrzenie
Stodoła była dokładnie taka, jaką sobie wyobrażałem — drewniana, lekko przechylona, wypełniona sianem i zapomnianymi rzeczami. A tam, pod plandeką pokrytą kurzem i słomą, stała czerwona Alfa Romeo 33. Emblematy Imola były na swoim miejscu. Lakier, choć wyblakły, zdradzał oryginalną barwę Rosso Alfa.
Otwarcie drzwi uwolniło falę nostalgii — stara skóra, stary plastik, charakterystyczny zapach włoskiego samochodu z początku lat 90. Wnętrze było zakurzone, lecz kompletne. Charakterystyczne fotele Imola z niebieskimi akcentami pozostały nienaruszone.
Ocena stanu
Dobra wiadomość: nadwozie było zaskakująco solidne. Te samochody słynęły z korozji, ale ten był przechowywany w suchym miejscu. Silnik obracał się swobodnie ręką — żadnych zapieczonych tłoków, żadnych niepokojących dźwięków. Zła wiadomość: każdy element gumowy, każdy uszczelniacz, każdy płyn wymagał wymiany. Jedenaście lat postoju zebrało swoje żniwo na elementach eksploatacyjnych.
Decyzja
Tego popołudnia załadowałem ją na lawetę. Poprzedni właściciel wydawał się wyraźnie odetchnąć z ulgą, widząc, że trafia w ręce kogoś, kto rozumie, czym jest ten samochód. Gdy jechałem do domu z małą czerwoną Alfą na przyczepie za sobą, poczułem znajomą mieszaninę ekscytacji i niepokoju, od której zaczyna się każda restauracja.